Co to jest mitomania? Według encyklopedii jest to skłonność do patologicznego kłamstwa i fantazjowania na swój temat. Miałem okazję poznać kilka osób o skłonnościach mitomańskich. Skłonnościach mniejszych lub większych.

U niektórych przypadłość ta była prawdziwą chorobą, inni, to żartownisie z poczuciem humoru - łgali namiętnie dla rozbawienia towarzystwa. Niektórzy z pełną świadomością, że i tak nikt im nie uwierzy, ale ważne, żeby było śmiesznie. Najlepszym tego przykładem był aktor Zdzisław Maklakiewicz. Inni łgali z zapamiętaniem, bardzo często przekonani, że mówią prawdę. Opiszę dzisiaj kilka znanych mi, w miarę ciekawych przypadków.

Zanim sięgnę do własnych wspomnień, pozwolę sobie napisać kilka słów o najsłynniejszym mitomanie, powszechnie znanym z literatury, baronie Munchhausenie. Uwiecznił go w swojej powieści Gottfried Burger. Była to postać autentyczna. Żył w latach 1720 – 1797. Ten obdarzony ogromną wyobraźnią arystokrata zabawiał swoimi przygodowymi opowieściami bliskich przyjaciół. Wkrótce zyskał sławę, a jego cudacznie załgane opowiastki wydawano drukiem. Na przykład opisywał nowo odkrytą wyspę, zrobioną z sera. Opowiadał także, jak to sam siebie wyłowił z bagna, ciągnąc za własny harcap (warkoczyk), oraz wspominał o tym, jak ujeżdżał armatnią kulę. To są opowiastki sprzed prawie trzystu lat, ale powieść o przygodach barona czytana jest do dzisiaj.

Czy w dzisiejszych czasach, w Polsce, pośród znanych ludzi, dostrzegamy tych, którzy notorycznie mijają się z prawdą? Owszem tak. Przykładem może służyć Tony Halik.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.